Jeszcze kilka lat temu wierzyliśmy, że internet otworzy młodym świat, że da im dostęp do wiedzy, ludzi, relacji. Dzisiaj coraz wyraźniej widać także ciemną stronę wirtualnej przestrzeni, w której młodzi szukają ukojenia, a trafiają na treści, które ich przytłaczają.
Nowy raport Fundacji „Dbam o Mój Zasięg”, dotyczący zdrowia psychicznego młodych cyfrowych, pokazuje, jak wygląda życie nastolatków między światem realnym a wirtualnym i dlaczego nie można już mówić o tych dwóch rzeczywistościach osobno.
Jak wygląda codzienność młodych w świecie online?
Połowa nastolatków korzysta z internetu w sposób kompulsywny. To znaczy nie po to, żeby coś znaleźć, ale żeby na chwilę odsunąć od siebie napięcie. 27% siódmoklasistów sięga po telefon, gdy czuje przygnębienie. Wśród starszych uczniów ten odsetek rośnie do 35%.
Z raportu wynika, że większość młodych nie wchodzi do internetu, żeby z kimś porozmawiać czy zrobić coś konkretnego. 67% robi to dla zabicia nudy. 64% przegląda treści biernie, bez poczucia wpływu, a niemal połowa uważa, że to, co robi online nie ma żadnej wartości.
To ważny sygnał w raporcie, który wskazuje, że nie czas spędzony przed ekranem, ale sposób korzystania z internetu ma największy wpływ na dobrostan psychiczny. Ci, którzy używają go w sposób mniej kompulsywny, znacznie częściej deklarują dobre samopoczucie (44% badanych).
Co młodzi widzą w internecie, chociaż wcale tego nie chcą?
Algorytmy w sieci podsuwają treści, na które młodzi nie są przygotowani. Połowa siódmoklasistów widzi reklamy przeznaczone dla dorosłych codziennie albo prawie codziennie. Zdarza się, że algorytm kieruje ich w stronę treści dotyczących autoagresji czy zachowań ryzykownych. To nie są niestety pojedyncze przypadki tylko codzienność wielu nastolatków.
W grupie młodych, którzy już zmagają się z trudnościami, konsekwencje są poważne: 17% siódmoklasistów deklaruje, że myśli o samookaleczeniu lub samobójstwie. W szkołach ponadpodstawowych jest to 23% uczniów. Co trzeci z tych uczniów ma opracowany plan, jak zakończyć swoje życie.
Dodatkowo, sieć zamiast być miejscem kontaktu, często pogłębia samotność. 33% uczniów szkół ponadpodstawowych regularnie odczuwa smutek i pustkę. 20% siódmoklasistów często czuje się bezwartościowych. 29% starszych uczniów mówi o „ogólnej pustce”, która towarzyszy im niemal na co dzień.
Czy młodzi mogą znaleźć w internecie cokolwiek dobrego? Tak, ale pod warunkiem, że nie są w tym sami.
Warto to wyraźnie powiedzieć: internet potrafi wspierać, dawać poczucie przynależności. Może być narzędziem regulacji emocji i miejscem szukania pomocy, ale tylko jeśli młodzi mają obok siebie dorosłych, którzy się nimi interesują, zauważają sygnały przeciążenia i pomagają odróżnić treści wartościowe od tych, które przekraczają.
Problem nie leży zatem w technologii jako takiej, ale w braku bezpiecznego przewodnictwa.
